IV - Potop

Narrator
Gluten
T-Doom

N: Uważaj na ten kawał mąki!
T: Kto?
N: Nie kto. Co… to przyczyna zagłady wielu cywilizacji przed nami. Gluten. Ukryty składnik. A właściwie jego Awatar.
N: Przestań się śmiać! To poważna sprawa, wręcz śmiertelnie poważna.
T: Skoro go znasz to mógłbyś mi pomóc.
N: Widzisz, tutaj rodzi się pewien problem. To dzięki niemu mogę z Tobą rozmawiać.
T: ...
G: Z NASIENIA POWSTAŁEŚ, W NASI...ONO CIĘ OBRÓCĘ.
G: COŚ CZUJĘ. TAK! NIE JESTEŚ SAM! SMOKU WAWRZYŃSKI! ZNÓW CZUJĘ TWÓJ ZAPACH!
N: Wawelski, Ciulu!
G: MMM… TO DZIĘKI TOBIE ZNÓW ZNALAZŁEM PYSZNE JASZCZURKI.
N: Powiedz mu, żeby się wypchał sianem! Albo kaszą! Albo jeszcze lepiej soją!
T: Czego od nas chcesz, potworze?
G: TEGO CO ZWYKLE. CHCĘ WAS POCHŁONĄĆ. CIEBIE, JEGO, TE MAŁE JASZCZURECZKI I CZŁOWIEKA W ŁODZI. RAZEM ZE WSZYSTKIMI ZWIERZĘTAMI. 
N: Dobra Koleżko, była szansa. Teraz czas się zbierać.
G: TWÓJ CZAS NADSZEDŁ. A KIEDY Z TOBĄ SKOŃCZĘ TO ZARAŻĘ GLUTENEM CAŁY ŚWIAT!
T: Przecież to nie możliwe.
G: DLA MNIE WSZYSTKO JEST MOŻLIWE!

N: Kij mu w oko!
N: Do wora i do młyna!
N: Bij, gryź, nie połykaj!
N: Jestem uczulony na pył.
N: Na plasterki!
N: Zrób z niego ciepłe bułeczki!
N: Jak po maśle!

G: GLUTEN JEST WSZĘDZIE!
G: NIE POKONASZ GLUTENA!
G: ZABIJAM I NISZCZĘ. TAKI JUŻ JESTEM.
G: NIE BĘDZIE ŚWIATÓW BEZ GLUTENU!
G: ZABIJANIE TO MÓJ CHLEB POWSZEDNI
G: JĘCZMIEŃ, ŻYTO I PRZENICA - DLA MNIE ŻADNA TO RÓŻNICA!
G: JESTEM SUROWY NAWET PO UGOTOWANIU!
G: KRZYWDZĘ SAMĄ OBECNOŚCIĄ.


N: Tak! Tak! I jeszcze raz tak! Pomściłeś mnie, uratowałeś gatunek i…zapomniałem Ci powiedzieć jak zostałem smokiem.

Epilog
